Zakończenie sesji egzaminacyjnej to dla wielu studentów moment oddechu, ale też początek intensywnego szukania pracy sezonowej. Lipiec i sierpień to tradycyjnie czas, w którym żacy podreperowują swój budżet. Warto jednak wiedzieć, że to, ile ostatecznie pieniędzy trafi do kieszeni młodego pracownika, zależy bezpośrednio od formy zatrudnienia. Wybór umowy decyduje o tym, czy cała wynegocjowana kwota zasili konto, czy też zostanie pomniejszona o składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych przypomina, że choć brak składek oznacza wyższą wypłatę „na rękę”, to ich opłacanie niesie za sobą konkretne, długofalowe korzyści. Budują one przyszły kapitał emerytalny młodego człowieka, a w razie nieprzewidzianych sytuacji – takich jak choroba, ciąża czy wypadek – dają pełne prawo do świadczeń ze środków publicznych.
Umowa o pracę – pełna ochrona od pierwszego dnia
W przypadku podpisania klasycznej umowy o pracę status studenta oraz wiek pracownika nie mają żadnego znaczenia. Każda taka umowa wiąże się z bezwzględnym obowiązkiem opłacania kompletu składek na ubezpieczenia: emerytalne, rentowe, wypadkowe, chorobowe oraz zdrowotne. Pracodawca ma obowiązek zgłosić nowego pracownika do ZUS w ciągu 7 dni od momentu rozpoczęcia pracy.
Wskazówka: To, czy pracodawca wywiązał się z tego obowiązku oraz od jakiego dnia zostaliśmy objęci ubezpieczeniem, można w prosty sposób zweryfikować na swoim profilu w portalu eZUS. Warto kontrolować swoje konto w ZUS tak samo, jak sprawdzamy stan konta w banku – zyskujemy wtedy pewność, że składki są odprowadzane od właściwej podstawy programowej.
Dzięki umowie o pracę konto w ZUS od początku kariery zawodowej jest zasilane pierwszymi wpłatami, które budują kapitał na przyszłą emeryturę lub ewentualną rentę z tytułu niezdolności do pracy. Co kluczowe w pracy sezonowej, w razie nagłego wypadku czy choroby, pracownikowi przysługują natychmiastowe świadczenia finansowe.
Umowa zlecenie: ulga dla młodych, ale bez poduszki finansowej
Umowa zlecenie to zdecydowanie najpopularniejsza forma dorabiania podczas wakacji. W przypadku osób posiadających status studenta, które nie ukończyły jeszcze 26. roku życia, ta forma zatrudnienia skutkuje brakiem obowiązku opłacania jakichkolwiek składek do ZUS. Oznacza to, że student otrzymuje maksymalną możliwą wypłatę bezpośrednio do portfela.
Z drugiej strony, jest to rozwiązanie pozbawione poduszki finansowej – w razie niedyspozycji zdrowotnej student nie otrzyma zasiłku chorobowego ani świadczeń powypadkowych.
Zwolnienie ze składek ZUS na umowie zleceniu obowiązuje od dnia uroczystego ślubowania na uczelni do dnia, w którym:
- uczelnia oficjalnie skreśli daną osobę z listy studentów,
- student złoży egzamin dyplomowy (obroni pracę),
- student złoży ostatni wymagany planem studiów egzamin – dotyczy to wyłącznie specyficznych kierunków lekarskich, lekarsko-dentystycznych oraz weterynarii.
Ważny wyjątek: Składki od umowy zlecenia będą opłacane, jeżeli student podpisze ją z własnym pracodawcą (u którego pracuje już na umowę o pracę) lub jeśli podpisze zlecenie z inną firmą, ale zadania będzie wykonywał na rzecz swojego stałego pracodawcy.
Pułapka „okienka” między licencjatem a magistrem
Młodzi ludzie nagminnie wpadają w pułapkę przepisów w okresie wakacyjnym pomiędzy ukończeniem studiów I stopnia a rozpoczęciem studiów II stopnia. Osoba, która obroniła tytuł licencjata, w świetle przepisów ZUS przestaje być studentem aż do momentu ponownego immatrykulacji na studia magisterskie – w tym czasie zachowuje jedynie prawa studenckie (np. ulgi na przejazdy), ale nie sam status studenta.
W tym wakacyjnym „okienku” każda umowa zlecenie jest w pełni oskładkowana, nawet jeśli pracownik ma mniej niż 26 lat. Student ma prawny obowiązek poinformować swojego zleceniodawcę o fakcie obrony licencjatu, a ten musi niezwłocznie zgłosić go do ubezpieczeń społecznych i zdrowotnego.
Warto wiedzieć: Statusu studenta w kontekście zwolnień z ZUS nie posiadają również doktoranci oraz uczestnicy studiów podyplomowych.
Umowa o dzieło: zasady dla wszystkich jednakowe
Umowa o dzieło charakteryzuje się tym, że z zasady nie rodzi obowiązku ubezpieczeń społecznych ani zdrowotnego dla nikogo. Przepis ten działa tak samo dla studenta przed 26. rokiem życia, jak i dla osób starszych. Wybierając umowę o dzieło, cała wypracowana kwota trafia do kieszeni, jednak ten czas nie wlicza się do przyszłej emerytury, a wykonawcy nie przysługują żadne świadczenia chorobowe.
Identycznie jak przy zleceniu, pełne oskładkowanie umowy o dzieło pojawi się w sytuacji, gdy zostanie ona zawarta z własnym pracodawcą, u którego wykonawca pozostaje w stosunku pracy.



