To nie był wyścig o to, kto pierwszy naciśnie gaz do dechy, ale wielki sprawdzian z nawigacji, precyzji jazdy i… wiedzy. 13 czerwca 2026 roku odbył się V Memoriał im. Tadeusza Tańskiego – wyjątkowy rajd turystyczno-nawigacyjny, który na stałe wpisał się w kalendarz najważniejszych imprez motoryzacyjnych w regionie. Na starcie zameldowało się 68 załóg, a wisienką na torcie była obecność absolutnej legendy polskich rajdów – 96-letniego Sobiesława Zasady.
Wydarzenie, organizowane przez Stowarzyszenie Sądecka Samochodówka, skierowane jest do uczniów, absolwentów, nauczycieli i sympatyków słynnej sądeckiej szkoły oraz wszystkich miłośników „czterech kółek”. Tutaj mandaty nikomu nie groziły – liczyła się sprawność, regularność i doskonała orientacja w terenie.
Poprzeczka podniesiona wyżej. Nowa, wymagająca trasa
Organizatorzy co roku dbają o to, by uczestnicy odkrywali inne, malownicze zakątki Sądecczyzny i Limanowszczyzny. O ile w poprzedniej edycji rajdowcy odwiedzili m.in. Kamianną i Grybów, o tyle tegoroczna trasa liczyła 75 kilometrów i wiodła z Nowego Sącza przez Stary Sącz, Tęgoborze, Łukowicę, Ostrą, Starą Wieś, Limanową oraz Męcinę. Meta, tradycyjnie już, zlokalizowana była u Piotra Litwińskiego w Hotelu Litwiński w Tęgoborzy.
– Tegoroczna trasa była dla uczestników o wiele bardziej wymagająca pod kątem nawigacyjnym niż ubiegłoroczna – przyznają organizatorzy.
Aby zaliczyć rajd, załogi musiały m.in. zrobić i przesłać zdjęcia pod nowosądeckim ratuszem, ołtarzem papieskim w Starym Sączu oraz na górze Ostrej, a także zdobyć pieczątki potwierdzające przejazd przez Łukowicę i Limanową. Najszybszej załodze pokonanie całej trasy zajęło niewiele ponad 3 godziny.
Nie tylko kierownica, czyli testy dla orłów
O końcowym sukcesie decydowały nie tylko minuty na trasie, ale i punkty zdobyte w wymagających sprawdzianach. Uczestnicy musieli wykazać się znajomością życiorysu patrona szkoły – genialnego inżyniera Tadeusza Tańskiego, przepisów ruchu drogowego oraz wiedzą krajoznawczą. Nie zabrakło też próby czysto zręcznościowej: jazdy na wyznaczonym torze z tzw. talerzem Stewarda (gdzie na przymocowanym do maski talerzu umieszcza się piłeczkę, a kierowca musi jechać tak płynnie, by jej nie zgubić).
Oto mistrzowie tegorocznych testów:
- Życiorys Tadeusza Tańskiego: Wojciech Pieszka (100% poprawnych odpowiedzi w rekordowym czasie 2:24).
- Przepisy ruchu drogowego: Marcin Dudzic (bezbłędnie w czasie 2:51).
- Test krajoznawczy: Jakub Biernacki oraz Krzysztof Liber (ex aequo 100% punktów).
- Talerz Stewarda (próba sprawnościowa): Ponownie bezkonkurencyjny okazał się Wojciech Pieszka.
Żywa historia motoryzacji i Ford z 1915 roku
Parking Zespołu Szkół Samochodowych na czas inauguracji zamienił się w plenerowe muzeum motoryzacji. Do Nowego Sącza zjechały perełki m.in. z Katowic, Krakowa, Tarnowa, Brzeska i Bochni. Reprezentacja szkoły dumnie prezentowała się w klasycznych małych i dużych Fiatach, w których zakupie i przygotowaniu pomogło Stowarzyszenie.
Wzrok wszystkich przyciągał jednak Andrzej Chmielowski w swoim legendarnym Fordzie T z 1915 roku. Najstarszy rajdowicz Memoriału zadbał o pełną oprawę historyczną – wystąpił w stroju cwancygiera, czyli żołnierza 20 Galicyjskiego Pułku cesarsko-królewskiej armii, która stacjonowała w Nowym Sączu na przełomie XIX i XX wieku.
Z kolei nagroda Grand Prix V Memoriału powędrowała do Dariusza Grucy za niesamowitą rekonstrukcję velorexa – unikalnego, trzyśladowego pojazdu montowanego z podzespołów motocykli Jawa i DKW.
Wyniki rywalizacji w poszczególnych kategoriach:
| Kategoria Youngtimer | Kategoria Master | Kategoria Junior |
| 1. Waldemar Batko | 1. Dominik Kaczmarek | 1. Konrad Poręba |
| 2. Rafał Palacz | 2. Wojciech Pieszka | 2. Iwona Kiełbasa |
| 3. Marek Pawłowski | 3. Andrzej Pogoda | 3. Miłosz Woźniak |
Sobiesław Zasada gościem honorowym: „W tym roku znów jadę do Argentyny!”
Niezwykłym momentem zakończenia rajdu była obecność Sobiesława Zasady. 96-letnia ikona światowego formatu po raz trzeci uświetniła imprezę w Tęgoborzy. Legendarny kierowca z wielką estymą wypowiadał się o poziomie organizacyjnym Memoriału i pasji młodych ludzi.
Zasada podzielił się też elektryzującą wiadomością. Zdradził, że jeszcze w tym roku zamierza powtórzyć swój historyczny wyczyn z 1967 roku i przejechać wymagającą, 5-tysięczną trasę w rajdzie Gran Premio Argentino za kierownicą Porsche 911S. Wspominając tamto legendarne zwycięstwo sprzed lat, podkreślił, że był to najważniejszy sukces w jego całej karierze, który wywołał ogromną euforię wśród argentyńskiej Polonii.
Sukces, który buduje tożsamość
Głównym moderatorem wydarzenia był dyrektor Memoriału Szczepan Żmuda, a sygnał do startu dawali dyrektor ZSS Ewa Zielińska oraz prezes Stowarzyszenia Dariusz Krupa.
– Naszym sukcesem jest to, że Memoriał na stałe wpisał się w kalendarz wydarzeń regionu i co roku przyciąga zarówno zawodników, jak i kibiców – podsumował prezes Dariusz Krupa. – Ogromną wartością jest rozwój skali wydarzenia: coraz więcej załóg, dopracowana formuła, wsparcie partnerów oraz zaangażowanie młodzieży i absolwentów. Pokazaliśmy, że udaje się stworzyć coś trwałego, co buduje lokalną tożsamość, promuje szkołę, region i kulturę motoryzacyjną.
Piąta edycja oficjalnie przeszła do historii. Pożegnanie uczestników było jednak krótkie: „Do zobaczenia za rok na szóstym Memoriale!”



















