W najbliższą niedzielę Nowy Sącz ponownie wypełni się pielgrzymami z całego globu. Do miasta przyjadą setki, a być może nawet tysiące Chasydów, aby wspólnie uczcić pamięć jednego z najwybitniejszych duchowych przywódców w historii – cadyka Chaima Halberstama. Tegoroczne obchody mają wymiar symboliczny, gdyż przypadają dokładnie w 150. rocznica jego śmierci.
Z okazji Jorcajd (rocznicy śmierci) Chasydzi od lat licznie gromadzą się w sercu Sądecczyzny. Spotykają się, aby wspólnie modlić się i oddać hołd swojemu mistrzowi. W ubiegłym roku uroczystość miała wyjątkowy i niespotykany dotąd charakter, ponieważ zbiegła się ze świętem Paschy. Z tego powodu miasto odwiedzili Żydzi z najdalszych zakątków świata, czyniąc z Nowego Sącza miejsce globalnej modlitwy.
Wiara w moc „kwitłech” i powrót mistrza
Głównym celem pielgrzymki jest grób cadyka Halberstama, znajdujący się na cmentarzu żydowskim przy ul. Rybackiej. To właśnie tam, przy ohelu (grobowcu), wierni z Europy, Izraela i Stanów Zjednoczonych składają tzw. kwitłech – małe karteczki z zapisanymi prośbami do Boga. Pielgrzymi głęboko wierzą, że w dniu rocznicy śmierci cadyk wraca do miasta, aby zebrać te prośby i zanieść je bezpośrednio przed tron Boga. Ta głęboka ufność w pośrednictwo sprawiedliwego sprawia, że Nowy Sącz od lat pozostaje jednym z najważniejszych punktów na mapie światowego chasydyzmu.
Kilka dni, które odmienią rytm miasta
Obecność tak dużej liczby gości w charakterystycznych strojach tradycyjnie już wywołuje duże zainteresowanie mieszkańców. Pielgrzymka na kilka dni całkowicie zmieni życie Nowego Sącza – zarówno pod względem kulturowym, jak i logistycznym.
Chaim Halberstam uczynił Nowy Sącz potężnym ośrodkiem religijnym, a jego dziedzictwo sprawia, że 150 lat po jego odejściu, miasto wciąż przyciąga tłumy wiernych, gotowych przebyć tysiące kilometrów, by pokłonić się u jego grobu.
A o tym, jak to wydarzenie wyglądało rok temu przekonacie się oglądając materiał filmowy.


