Święta Wielkanocne coraz bliżej. Dla wielu z nas to czas gorączkowych zakupów, sprzątania i planowania rodzinnych spotkań. W tym radosnym pośpiechu łatwo jednak stracić czujność, co starają się wykorzystać przestępcy. Pamiętajmy, że oszuści i złodzieje nie świętują – działają zarówno w świecie realnym, jak i w przestrzeni cyfrowej.
Oto krótki przewodnik, na co zwrócić szczególną uwagę, aby te święta pozostały spokojne i bezpieczne.
1. Gorączka zakupów w tłumie
Centra handlowe, targowiska i bazary to ulubione miejsca kieszonkowców. Wykorzystują oni tłok i nasze rozproszenie podczas wybierania najlepszych produktów na świąteczny stół.
- Trzymaj rękę na pulsie (i torebce): Torebkę zawsze noś zamkniętą, najlepiej z przodu. Portfela nie wkładaj do tylnej kieszeni spodni ani do zewnętrznych przegródek plecaka.
- Bądź czujny przy kasie: Podczas płacenia nie pokazuj całej zawartości portfela. Jeśli korzystasz z karty, upewnij się, że nikt nie podgląda Twojego kodu PIN.
- Auto to nie sejf: Nie zostawiaj cennych przedmiotów, laptopów czy drogich zakupów na widoku w zaparkowanym samochodzie. To zaproszenie dla włamywacza.
2. Cyfrowe pułapki i „okazje”
W internecie oszuści polują na naszą chęć zaoszczędzenia czasu i pieniędzy. Najczęstsze techniki to fałszywe SMS-y oraz podejrzane oferty.
- Podejrzane linki: Uważaj na wiadomości o treści: „Twoja przesyłka wymaga dopłaty” lub „Twoje konto zostało zablokowane”. To próby wyłudzenia danych do bankowości internetowej (phishing).
- Zbyt piękne, by było prawdziwe: Jeśli znajdziesz markowy robot kuchenny lub luksusowe ozdoby w cenie o 70% niższej niż rynkowa, zachowaj szczególną ostrożność. Sprawdź opinie o sklepie i czy posiada on bezpieczne połączenie (symbol kłódki przy adresie WWW).
3. Bezpieczny dom na czas wyjazdu
Planujesz spędzić Wielkanoc u rodziny? Pamiętaj, że puste mieszkanie może stać się celem.
- Dyskrecja w mediach społecznościowych: Zdjęcie z trasy z podpisem „Jesteśmy już w drodze do babci!” to jasny sygnał dla złodzieja. Pochwal się relacją po powrocie.
- Poproś sąsiada o pomoc: Nic tak nie odstrasza włamywacza, jak zapalone wieczorem światło czy wyjęte ze skrzynki ulotki.
Ważna zasada: Pośpiech to najgorszy doradca. Poświęcenie dodatkowej minuty na zweryfikowanie nadawcy e-maila czy sprawdzenie, czy na pewno zamknęliśmy samochód, może uratować nasze oszczędności i świąteczny nastrój.



